184

Zatopiła spojrzenie w oczach mężczyzny, którego kocha¬ła całym sercem.
Ingrid nie dała za wygraną.
W duchu przyznała mu rację - nie miała znajomości w arystokratycznych kręgach.
- Masz żonę?
To było cudowne...
I cóż miał jej na to odpowiedzieć?
- Jesteś bar...
- To się dopiero okaże.
- Jeśli ci powiem, będę cię musiał zabić. Serce Becka zatrzepotało gwałtownie. Chris wyczuł to, bo jego uśmiech zrobił się szerszy. - Nie, nie zamierzam się przyznać, a przynajmniej nie do zabicia własnego brata. - W takim razie o co chodzi? Chris pochylił się, oparł łokcie na stole i potarł czoło palcami obu dłoni. - Boję się. Oto moje wielkie wyznanie, Beck. Ten pokój bardzo mi przypomina celę więzienną, a to mnie przeraża. Beck rozluźnił się nieco. - Tak właśnie powinno być. Pokoje do przesłuchań specjalnie projektuje się w taki sposób, Chris. Żeby wstrząsnąć człowiekiem, sprawić, by zaczął wątpić we własną niewinność. Kiedy pracowałem jeszcze w biurze prokuratora okręgowego, dużo czasu spędzałem w takich miejscach, z prawdziwymi gnojkami. Gwałcicielami, rabusiami, zabójcami, złodziejami. Nieważne, o co byli oskarżeni, sadzało się ich w pokoju przesłuchań i zostawiało na wystarczająco długo, żeby zaczęli wołać mamę. Chris uśmiechnął się, ale nie na długo. - Zaczynam się martwić, że się na mnie uparli. - Mają tylko przypuszczenia i poszlaki. Nic poważnego. Wątpię, żeby prokuratura zdecydowała się zaprezentować to wszystko przed sądem, zwłaszcza w tym okręgu. - Tak, ale poszlak jest coraz więcej. Jak to się fachowo nazywa? - Preponderancja? - Właśnie tak. Preponderancja dowodów czasem wystarczy. Klaps Watkins i jego biblijna opowiastka - skrzywił się pogardliwie. - Prawdopodobnie jedyna, którą zna. Do diabła, nawet zapamiętali ateiści, tacy jak ja, słyszeli o Kainie i Ablu. Danny został zamordowany. Był moim bratem. Nagle wszystko się zgadza. To ja ląduję jako jego zabójca. - Wstał i zaczął krążyć dookoła małego stolika. - Dlaczego moja własna siostra daje się nabrać na zwariowane teksty szalonego kryminalisty i dzieli się nimi z tym nadętym detektywem, który kupuje wszystko, czego mógłby użyć przeciwko mnie? Beck nie powiedział Chrisowi o sekretnych zaręczynach, o których wiedział jedynie on i Sayre, ani o telefonach Danny'ego do siostry. Obie sprawy mogły być ogromnie ważne, ale zatrzymał je dla siebie, w razie gdyby okazały się nieistotne. - Sayre nie podskakiwała z radości, kiedy ją ostatnio widziałem, Chris - rzekł w zamyśleniu. - Cholera wie, co ta kanalia powiedziała i zrobiła, a o czym od niej nie usłyszeliśmy. - Wiem, musiała być przerażona, ale dlaczego nie zgłosiła kradzieży kolczyków i nie poprzestała na tym? Dlaczego dała wiarę gadkom Watkinsa? - Nie wiem, dlaczego Sayre robi różne rzeczy. - Beck zmarszczył brwi. Chris zatrzymał się i spojrzał na niego. - A więc to prawda? - Słyszałeś? - Ktoś zadzwonił do domu, gdy jedliśmy lunch, i powiedział o wszystkim Huffowi. Stary strasznie się wkurzył. Naprawdę dołączyła do demonstrantów? - Owszem. Stoi na czele. Chris ponownie usiadł na krześle i spojrzał wyczekująco na Becka. - Pojawiła się około wpół do dwunastej z burgerami z Dairy Queen i torbami chłodzącymi pełnymi napojów - zaczął opowieść Beck. - Gdy tylko dopilnowała, żeby wszyscy się posilili, chwyciła transparent i zaczęła maszerować wraz z nimi. Była tam wciąż, gdy wyjeżdżałem przez bramę, żeby tu przybyć.
i skupiały na sobie uwagę. Mimo podziwu dla jego piękna, Mały Książę nie czuł do niego sympatii. Sprawiło to
- Widziałem chorego, któremu jakiś lekarz przywrócił zdrowie. Chory był szczęśliwy, bo już stracił nadzieję na
Marion Lennox
Tamta ukradkiem zerknęła na porzucony magazyn.
- Chyba mówię wyraźnie, prawda? Jest pan żonaty?
Podatek od małpek w 2021 roku

przygotowani.

- Ty sam - odpowiedział pogodnie Mały Książę. - Nie lubisz siebie?
- Wiem, jaka jest moja matka i całkowicie podzielam pani zdanie na jej temat.
- Kolację jemy na dole. Zaraz siadamy do stołu.
Marcin cichoński

- Oczywiście, mnóstwo! - zaczął Próżny, lecz nagle zmarkotniał. - To znaczy...

- Czy nie rozumiesz, że jemu chodzi właśnie o to, żeby ściągnąć tam
- Kelsey, w ciągu ostatnich lat nie widywałaś
- Przyjedź do mnie. Natychmiast.
Polska rzeczywistość mieszkaniowa na tle Europy: w czym jesteśmy gorsi, a w czym lepsi od innych krajów

wiem skąd się wzięłam, ale mogę ci powiedzieć, jak czuję. Bo czuję, że wzięłam się z twojej tęsknoty za mną. To ty

Chłopak milczał, przestępując z nogi na nogę. Bryan podszedł,
siedziała przed lustrem i czesała włosy, uśmiechnięta, swobodna, każdy jej
- Kiedy byliśmy dziećmi, Latham wykorzystywał
najlepsze seriale 2020